5 listopada 2010

Walka z sinicami

No i stało się. Muszę po raz 2 walczyć z glonami. Tym razem są to sinice. W zasadzie to zaatakowały mnie we wrześniu 2010 r.

Od sierpnia 2010 r. byłem poza domem i akwarium opiekowała się tylko moja mama. Nie mogę mieć do niej pretensji, że źle dawkowała nawozy, czy zbyt obficie podawała pokarm. Starała się jak najlepiej, aby akwarium pozostało takie jak było wcześniej. Niestety ale nie udało się.

Postanowiłem, że w tym wątku będę przedstawiał jak mi idzie na placu boju. Zacząłem od podstawowych kroków:
  1. 50 % podmiany wody
  2. Zredukowanie oświetlenia
  3. Dodanie nowego wkładu filtracyjnego - ceramiki
Niestety, ale nie zamierzam zaciemniać akwarium. Mam nadzieję, że uda mi się wygrać tę wojnę w warunkach, które ja będę dyktował.

Kolejne kroki, które zamierzam podjąć to:
  • zmiana nawożenia na suche sole
  • dosypanie podłoża (chcę użyć około 2 l Ada Amazonii)
  • wprowadzenie środka Algin firmy Tropical
Zobaczymy jak to będzie szło. Wygląd akwarium przed zaatakowaniem sinic

A tak po ataku:

Jak widać sinice doszczętnie zniszczyły mi rośliny łodygowe. Na całe szczęście Mały Heniek jakoś się trzyma.
Zapraszam do odwiedzania tego wątku i komentowania.

3 komentarze:

  1. Wygrałem tę walkę :) Cały przebieg możesz zobaczyć tutaj:
    http://akwaroslinne.blogspot.com/2010/12/femanga-algen-stop-special-test.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Sinice to nie glony.

    OdpowiedzUsuń